niedziela, 24 stycznia 2016

Kotka Sue

Cześć!

Jest kolejny kotek, tym razem dziewczynka. Łaciata panienka z kolorowymi oczkami i wstążką z dzwoneczkiem. Za pierwszym razem, aż wstyd się przyznać, zrobiłam jej zdjęcia, a potem zauważyłam, ze nie ma wąsów. Wtopa stulecia ;/ Szybko dorobiłam jej wibrysiki i sfotografowałam drugi raz :)
Jak Wam się podoba?












piątek, 22 stycznia 2016

Galaktyczny miś

 Witajcie.
Dziś przedstawiam mniejszego niż dotychczas misia galaktycznego - Galaxy. Jego imię wzięło się z koloru oczu.
Nie jestem przekonana co do całego misia - jakoś nie przekonuje mnie czarna buzia i czerwone umaszczenie ciałka, no ale innym się spodobał, to chyba najważniejsze?
A co Wy o nim sądzicie?
pozdrawiam.








poniedziałek, 18 stycznia 2016

Trzech szarych


Hey!
Dziś nowy wzór misia - co dziwne, każdy wychodzi inaczej, a szablon ten sam.

Tym razem trojka szaraczków, Petro, Grumpy i Plumy :)
Do tego nowe nosy - z fimo, już nie z filcu, kolorowe oczka i powieki podobne do tych u Silver (kota).







sobota, 16 stycznia 2016

Silver the cat

Hey.
W zeszłym roku stworzyłam pierwszego białego i w pełni kolorowanego przeze mnie kota. Podoba mi się, nie powiem, ale jakoś nie powróciłam do tej pory do szablonu z którego powstał.
Jest to tez pierwsze stworzonko z zastosowaniem nowej techniki robienia powiek i białek.
Co sądzicie? 







poniedziałek, 14 grudnia 2015

Faun Goatty

Heyka. 
Kiedy tworzyłam Beairys, przez przypadek stworzyłam coś, co nie przypominało mi misia, ani nawet misiopodobnego stworka. Był nawet moment, że myślałam nad porzuceniem tej główki i rozpoczęciem nowego projektu. Koniec końców postanowiłam jednak dokończyć postać, bo żal mi było tego pyszczka. Siedziałam, myślałam, dopasowywałam uszka i zastanawiałam się, co by mogło z tego łebka powstać. I tak doszłam do wniosku, ze po dorobieniu rogów, kopytek i ogona, będzie to Faun o imieniu Goatty.










środa, 25 listopada 2015

Beirys

Heyka.

Od jakiegoś czasu krążyły za mną zmiany, chęć czegoś nowego. Niestety, to co wymyśliłam, miało pewną ideę, ale się nie sprawdziło. Chciałam stworzyć kolorowe misio-wróżki ręcznie nakrapiane, ale nie jestem z nich zadowolona i moja przygoda z nimi szybko się zakończyła. A co Wy sadzicie? 










poniedziałek, 9 listopada 2015

Wielkie misie widza mi się

Heyka.
Uwielbiam szyć duże misie. Kilka z nich ma aż 50 cm. Wbrew pozorom, choć szyje się je dłużej, są prostsze do wykonania, bo wszystko jest większe, a zatem nie wymaga precyzji.
 Oczywiście - precyzja wykonania być musi, ale np. Lepiej maluje się pyszczek 6 cm, niż 3 cm :)
Oto kilka moich wielkoludów, a raczej wielkomisiów. Podobają Wam się takie małe olbrzymki? :)







Porównanie z kotkiem: