niedziela, 30 października 2011

Foggy i mała historia powstania na wesoło

Dziś niedzielnie wita Was Foggy - beżowy figlarny miś.
Foggy powstał w połowie na zamówienie - gdy miałam już trochę zrobionego misia, Pani Beata oznajmiła, że tak lubi ten kolor misiów, że jak tylko jej się spodoba ukończony, to go bierze. I wzięła :)






Dodatkowo zrobiłam kilak fotek z historii powstania Foggiego, oczywiście na wesoło. Potrzebne mi to do... niespodzianki, która będzie po 1 listopada.

Sprawdźmy, czy brzuszek ma odpowiednią wielkość:

 Doczepmy do korpusika nogi:

Teraz ręce:

 Jeszcze tylko zszyć na pleckach:

A na koniec wybrać kolor dzwoneczka:

Pozdrawiam :)

22 komentarze:

  1. cudowne... normalnie poczułam się jak mała dziewczynka, która chętnie by pod choinką takiego znalazła;) choć jeszcze trochę czasu;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Jak patrzę na Twoje misie, to od razu się uśmiech pojawia

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Śliczne misie nowy podobny do naszego Woodego;)
    Pozdrawamy

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Вау!!! Какие они чудесные!!!!!!!!! Восхищаюсь!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Absolutnie wogóle się nie dziwię, że misio od razu trafił do nowego domu - jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Ha ha cudowny komiks, proszę o więcej takich historyjek! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Cudowne te Twoje misiaczki. Szalenie mi się podobają

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Bajeczny! Taki misiak skrada serce!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. super super super!!! kocham każdego braciszka mojego misia:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Jak Ty to robisz ?! Cudne te miśki ! I wiesz co ? - jesteś wielka :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Kocham te misie:) reklamuję je na fb;) są po prostu śliczne!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Twoje misiaki są CUDOWNE!!! Genialnie wyglądają w każdym kolorze!! Nie ma co, zostaję tutaj ;)!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń na zawsze

dziękuję <3