środa, 9 lutego 2011

Nie do końca się udało...

Jest sukienka. Praktycznie o 2 cm za wąska w biodrach. To da się przeżyć. Natomiast rękawy - zrobiłam je za wąskie! Przepchać ręce jakoś przepchałam, ale raczej do wygodnych ciuszek w takim stanie nie należy.
No nic. Zrobię za jakiś czas podejście numer 2 i może uda mi się kieckę na sobie zaprezentować :)
Pozdrawiam. Idę sprzątać moją pracownię artystyczną gdzie pełno nitek i skrawków tkanin leży ( czyt. mój pokój).


5 komentarzy:

  1. Ale i tak wygląda ślicznie! :) Zapraszam do siebie na candy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że wąska bo bardzo ładne, a nie zrobiłaś na tyle dużych zapasów na szwy żeby można było popuścić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt sam w sobie super. Szkoda, że rękawy za wąskie. Może to się jakoś rozciągnie. Mówiłaś, że materiał elastyczny

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, wygląda super!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie spróbuj jeszcze raz, bo wygląda PRZEPIĘKNIE :)Ja jakođ caz czas nie mogę się zabrać za nic do ubrania..może nawet mnie zmotywujesz hihi :) Pozdrawiam i miłego weekendu życzę!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję <3